poniedziałek, 9 marca 2015

Beautiful day



                Myślałam ostatnio na temat moich zainteresowań, tego co sprawia mi przyjemność, ale również o tym co powoduję że tracę mój optymizm. Myślałam też o swoim charakterze. O tym że nie rozumiem swoich dziwnych zachowań, przez co jestem często w rozterce…
                Jestem trochę typem takiego niespełnionego artysty, kocham sztukę, lubię moje postrzeganie piękna i na pewno będę dalej w to w jakiś sposób wyrażać. Tylko że, artysta żeby się spełnić potrzebuje uznania albo przynajmniej przekonania że to co robi ma sens a mi tego brakuje. Próbuję pokazać, te moje ‘dzieła’… a żeby coś stworzyć oddaję całą siebie. Może taki już mam charakter i sposób bycia, że tak robię. Może kiedyś znajdę osobę, która mnie zrozumie albo miejsce, gdzie będę czuć się spełniona.

                Kolejną taką większą myślą było, założenie bloga, a dokładniej powód. Powodów jest dużo, a mi samej jest ciężko określić który jest najważniejszy. Na pewno chęć przelania emocji na papier, a dokładnie na notkę w komputerze. Pokazanie ludziom w czym widzę coś wyjątkowego. W jaki sposób dzielę się cząstką siebie. Ten blog jest jak porządny trening, daje satysfakcje, pozytywnie nastawia i motywuje do dalszego działania.


  Saje - Take Care Of You   

pics Szymon 

środa, 26 listopada 2014

Attitude

Rodzina blisko, przyjaciele w zasięgu ręki, tylko że teraz tęsknie za wyjazdami...  gdzieś daleko, w jakieś ciekawe miejsce. Może jakiś sympatyczny weekend np. w Paryżu?
A jeżeli chodzi o studia, to już powoli zaczyna się taka intensywna praca po nocach, wykańczanie projektów, sklejanie modeli przestrzennych, ale nie narzekam, zabieram się za to z pozytywnym nastawieniem. Są prace które są nudne i pracochłonne ale są i takie które robi się z przyjemnością. Wychodzę z założenia że postęp pracy zależy od nastawienia, dlatego myślę optymistycznie i jakoś to idzie :)




Pics My Bro

środa, 19 listopada 2014

Black&White


   Wakacje już dawno się skończyły, już minął miesiąc jak chodzę na studia i w końcu znalazłam czas na swojego bloga. Już zapomniałam ile radości i satysfakcji dawało mi tworzenie postów. Przez tą moją nieobecność tutaj, naprawdę dużo się zmieniło. Chyba największym takim przeskokiem, są studia. Po takiej długiej przerwie od nauki, już nawet tęskniłam za nią. Jeżeli chodzi o kierunek, to nie jest właśnie ten, który mi się marzył, ale dalej jest projektowanie, z czego się cieszę. Zajęcia są ciekawe, pobudzają wyobraźnie, jak na razie jest super.

Wracam z nową energią!




 Pics Domi